Marks & Spencer umieszcza na większości swoich ubrań metkę z napisem „myśl o klimacie – pierz w 30 ºC”. Przypomina w ten sposób kupującym, że umiarkowanie zabrudzone ubrania nie wymagają prania w wysokiej temperaturze. To ważne przypomnienie, ponieważ duże zużycie energii przyczynia się do niekorzystnych zmian klimatu.
Warto wiedzieć, że średnio zabrudzone ubrania nie wymagają prania w wysokiej temperaturze. Przeciwnie - większość z nich będzie nam dłużej służyć, jeśli będziemy prać je w niskich temperaturach. Wystarczy popatrzeć na metki. Maksymalna temperatura prania dla większości ubrań to 40 ºC . Gorąca woda może je zdeformować, osłabić lub zupełnie zniszczyć. Na niskotemperaturowe pranie pozwalają nam dzisiaj zarówno dostosowane do ekologicznych standardów nowoczesne pralki, jak i zdecydowana większość dostępnych na rynku, detergentów. Nowe proszki i płyny do prania skutecznie działają już w 40 º, a nawet w 30 º C. Zastosujmy się zatem do zaleceń producentów odzieży, pralek i proszków do prania.
Dlaczego to takie ważne, by prać w niskiej temperaturze?
Piorąc w 30 ºC zużywamy mniej energii, ograniczamy tym samym emisję dwutlenku węgla do atmosfery i ograniczamy efekt cieplarniany, zagrażający naszej planecie. Gdy pierzemy ubrania w temperaturze 60 ºC nasze pralki zużywają aż 85 % pobieranej energii jedynie na podgrzanie wody, a tylko 15 % na pozostałe czynności, czyli właściwe pranie. Warto też wiedzieć, że tak niewielka zmiana – jak przestawienie się z prania w 40 ºC na 30 ºC, pozwala zmniejszyć zużycie energii nawet o 40 %! Energia, jaką zaoszczędzimy w ten sposób w ciągu roku, pozwoli nam obejrzeć za darmo 1400 odcinków ulubionego serialu lub na przykład odgrzać 1000 posiłków w kuchence mikrofalowej!
Z testów przeprowadzonych przez Marks & Spencer wynika, że większość średnio zabrudzonych ubrań dobrze dopiera się w temperaturze 30ºC. Pranie w wysokich temperaturach nadal jest konieczne dla takich rzeczy jak pościel, ręczniki, czy mocno zabrudzone ubrania.